Fabula quanta fui - Quintus Horatius Flaccus

Angola


0

Dziewczynka i chłopczyk wszędzie razem chadzali.
Nikogo się nie bali, wszystkim dokuczali
Zawsze z uśmiechem na twarzy,
Jak przystało na gówniarzy
Robili każdemu psikusa,
Gdyż silniejsza była pokusa
Niż wszelkie przestrogi ukochanych matek,
Które miały dosyć prania brudnych szmatek.

Lecz nie tylko innym dokuczali,
Bo także się za swoje łby brali.
Chłopczyk gumę w buzi trzymał,
Ale teraz nie wytrzymał
I mamusia tej Agusi
Do fryzjera z córką musi.
Teoś cieszy się nad życie,
Jednak bierze się za wycie.
Szuflada leży, krew się leje,
A Agusia podle się śmieje.

Minęły szalone dni walki,
Gdyż skończyły się wszystkie lalki.
Spotkanie rodziców dobiegało końca.
Znudzone dzieci grają w zająca.
Gdy się szybko zgrzały
To się rozebrały.
Czarne flamastry poszły w ruch.
Między nogami zaistniał puch.
Twarze rodziców się zaczerwieniły,
A dzieci nic sobie z tego nie robiły.

Tylko dalej w doktora się bawiły!

© 1996 - 2017 Mateusz Kiczela. Wszelkie prawa zastrzeżone.