De gustibus non est disputandum - Anonymus

Angola Zwei


0

Minęło piętnaście wiosen
Za jednym ogromnym ciosem.
Komar lata mi nad nosem
Zamiast robić to wśród sosen.

Impreza robi się już dzika,
Bo przyszedł czas na byka,
Lecz ktoś tu się wymyka,
A teraz szybciutko znika.

Pierwsze tango poszło w ruch,
Ależ… tam było wiele skuch,
I chociaż wcześniej tego nie chciałem,
To się bardzo dużo dowiedziałem.

Więc Wiktorii szukałem swojej,
Którą straciłem dzięki… mojej.
Znalazłem jednak inną ofiarę,
Ale ta szybko straciła wiarę.

Napisałem ten wierszyk mały,
Chociaż jestem bardzo nieśmiały,
I chociaż są tu bzdety same,
Jednak ja opisuję damę.

Zadam więc Wam zadanie,
Może raczej pytanie:
O kim jest ta cała historia?
Odpowiedź nie będzie: Wiktoria.

No o kim? Nie wiecie?!
O Agusi przecie…

© 1996 - 2017 Mateusz Kiczela. Wszelkie prawa zastrzeżone.