Silent enim leges inter arma - Marcus Tullius Cicero

Autor


Jestem UTAVATU, a informacje o mnie można zdobyć poprzez zapoznanie się z moją twórczością, do której zaliczam trzy tomiki wierszy Eu te amo Ange, Carpe diem, Amar para nada oraz obecnie powstający już ostatni tomik Fabula quanta fui, jak i również bardzo krótkie opowiadanie Ourson. Dodatkowe informacje o mnie znajdują się na niniejszej stronie w postaci wielu szczerych opinii. Zapraszam!

Przeczytano: [1290]

Paulina Modła


13 marca 2007


Mateusza znam już blisko 10 lat. Kontakt urwał się jakiś czas temu. Jednak zapamiętałam go jako osobę żyjącą we własnym świecie, w który szczerze wierzył. Zawsze bezkompromisowo dążył do celu i go osiągał, nie zawsze jednak fair ;-) Był skryty w sobie i nie mówił wprost. Swoje uczucia jak i myśli przekazywał przez wiersze. Lubił i jak widzę, nadal lubi słyszeć opinie o sobie – rodzaj zdystansowania się do otaczającej go rzeczywistości. Jednym słowem perfekcjonista, jak każdy Byk.

Adam Storma


12 marca 2007


No tak Mateusz… Hmm, wierci mi dziurę od jakiegoś czasu, więc co mam zrobić :-P A tak na poważnie to człowiek wielkiego serca oraz charakteru, o uporze woła a nawet całego stada. Ktoś napisał, że jest egocentrykiem, ha i to jakim, a ja dodam jeszcze megalomanem. Nie nie to jeszcze nie koniec. Przyznać muszę, jest odważny jak nikt, nie wiem, czy sam bym miał tyle odwagi czytać o sobie. Na koniec dodam, że to człowiek uczynny i mimo wszystko bardzo go lubię, NAWET za limit słów w opinii, a tyle jeszcze…

Krzysztof Cieszkowski


11 marca 2007


Po pierwsze Mateusz jest osobą zaskakującą i potrafi zrobić coś nieprzewidywalnego w niby przewidywalnej sytuacji. Po drugie jest egocentrykiem, ale kiedy potrzeba potrafi zapomnieć o swoim ego, by odstawić je na bok. Po trzecie jest ambitną i wymagającą osobą, co czasami zamiast być jego zaletą, obraca się przeciwko niemu. Po czwarte dba o najbliższych, którzy są dla niego świętością. Po piąte jeżeli myślicie, że już go znacie to się mylicie ;-)

Monika Kiczela


9 marca 2007


30 lipca minie 10 lat naszej znajomości. Przez ten okres z chłopca zamienił się w mężczyznę, ale charakterek pozostał. Mój szwagier jest dla mnie jak brat, a zawsze chciałam mieć brata. Chociaż czasem mnie denerwuje i jest zbyt drobiazgowy, to bardzo go lubię i nie chciałabym mieć innego. Chwilami przypomina mi mojego męża, jednak to za sprawą ich genów. Kiedyś przeczytałam, że osoby noszące imię Mateusz są inteligentne, przedsiębiorcze, sprytne, dobrze wychowane i rodzinne. I taki właśnie jest.

Damian Wnuk


4 marca 2007


Szwagier to szwagier, jest osobą wyjątkową i charyzmatyczną. Kiedy go poznałem, to zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Człowiek wielkiego serca oraz dużego przełyku, zapracowany, jak i zabiegany między firmą a uczelnią. Wciąż do czegoś dąży i zazwyczaj to osiąga. Czasami traci poczucie rzeczywistości i gubi się w tym, co robi.

Zbigniew Roda


2 marca 2007


Z wieloma opiniami na tej stronie się zgadzam. Mateusz udaje tylko twardziela, jednak myślę, że jest to przykrywka. Z moich obserwacji wynika, a trochę go już poznałem, że jest bardzo rodzinny i chwała mu za to. Jak zaczyna dużo mówić podniesionym głosem, to nie należy się tym przejmować, ponieważ to mu dodaje kurażu. Chwilami zachowuje się jak nieznośny bachor. Innymi słowy Mateusz to takie DUŻE DZIECKO, które wymaga opieki i twardej ręki, aby powrócił na ziemię. Jego pasją są zabaweczki, a szczególnie ze świata wirtualnego takie, jak na przykład: komputer i komórki.

Sylwia Storma


28 lutego 2007


Mateusz, mąż mojej siostrzyczki, to skromny i niepozorny chłopaczek, ale tak tylko wygląda, po chwili przegada mnie i zagada na dobre, no tak, MUSI mieć RACJĘ. Jest bardzo uczynny, aż chwyta za serce, pomógł mi nie raz, naprawdę WIELKI człowiek. Ale uwaga, uwaga! Proszę niezwykle ostrożnie umawiać się na spotkanie z tym Panem, gdyż spóźnienie grozi sporymi konsekwencjami – OJ OJ – tego też doświadczyłam, a potrafi być czasami wściekły. Jest pracowity i jest wielkim pasjonatem świata wirtualnego – ma wizję CZEGOŚ i być może kiedyś osiągnie wielki sukces.

Paweł Kłopotek-Główczewski


25 lutego 2007


Człowiek z bardzo skomplikowaną osobowością. Kiedy myślisz, że go dobrze znasz, to on robi Tobie figla i zaskakuje Cię zupełnie czymś nowym. Jak sam to zauważył, często jest bardzo trudny w obcowaniu, ale to nie ma znaczenia! :-P Mateusz to swój chłop, z którym zawsze jest, o czym porozmawiać i na którym można zawsze polegać! Jest też jedynym człowiekiem posiadającym gwarancję Poxipolu! :-) 500 znaków jest to niestety zdecydowanie za mało, aby opisać tego osobnika :-) Nadmienię, że również zgadzam się z Agnieszką i Pawełkiem… Mateusz to egocentryk o niestandardowych poglądach :-)

Agnieszka Kiczela


24 lutego 2007


Mój mężuś to fajny gość, który spędza bardzo dużo czasu na pisaniu takich dzieł jak ta strona. Tak jak wspominał, to jest siódma odsłona i wierzcie mi, że w zęby dostanie, jak ją skasuje. Muszę mieć bardzo dużo cierpliwości, gdy on siedzi i siedzi, tworzy, a potem tylko kasuje! :-) Jednak powracając do niego samego, to bardzo uczynny człowiek, na którym można polegać, chociaż dość często się przy tym sporo nagada. Pisząc o nim „egocentryk o niestandardowych poglądach”, to naprawdę strzał w dziesiątkę! :-)

Paweł Wolszlegier


21 lutego 2007


Mateusz to na pewno interesujące indywiduum z charakterystycznym poczuciem humoru, który nie każdy chyba zrozumie. Mimo iż jest inteligentny, to jednak sprawia nieco wrażenie osoby egocentrycznej, niekiedy o dość niestandardowych poglądach – zwolennik wszelkiego rodzaju teorii spiskowych :-P Generalnie mogę powiedzieć, że jest wspaniałym człowiekiem, w którego towarzystwie rzadko kiedy można się nudzić i na którym zawsze można polegać. Więcej niestety nie napiszę, bo miejsca brak.

© 1996 - 2017 Mateusz Kiczela. Wszelkie prawa zastrzeżone.