Scio me nihil scire - Socrates

HurTor


0

Grudzień tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego szóstego roku był wielce bogaty w wydarzenia. Jednym z szaleństw tego miesiąca było masowe zakładanie połączeń do sieci internetowej. Nie ominęło to samego Mateusza, który miał kontakt z komputerem od szóstego roku życia, więc wszystko co było związane z tą dziedziną musiało trafić również do niego. W tym miesiącu zmienił nawet miejsce zamieszkania z malutkiego budynku składającego się z trzech pokoików na większe dwupiętrowe mieszkanie ze strychem, gdzie zawsze odpoczywał wchodząc do założonej wcześniej sieci internetowej. Oprócz tego radosnego i szczęśliwego wydarzenia znalazło się także i takie, które dotknęło jego rodzinę żalem i smutkiem, bowiem w poniedziałek szesnastego dnia tego miesiąca odszedł ze świata żywych dziadek Teosia. Chociaż Mateusz zawsze świetnie skrywał swoje uczucia, niestety tym razem się nie udało. Przed pogrzebem dziadka jako jedyny w kaplicy nie pożegnał się z nim, a wręcz po ostatecznym spojrzeniu na niego wybiegł na zewnątrz i tam jak nigdy wcześniej rozpłakał się okropnie. Swój żal po stracie dziadka wyładował w dość dziwny sposób. Wymyślił nietypową postać nazwaną „HurTor”, w którą przeistaczał się będąc na sieci internetowej, a charakteryzowała się ona tym, że kumulowała w sobie wszystkie krzywdy i cierpienia ludzkie, żeby później znaleźć na nie logiczne rozwiązanie. Główna myśl powołania do życia tej postaci opierała się na stwierdzeniu, jakie Mateusz po śmierci dziadka zawsze uporczywie powtarzał „Boże jesteś taki niesprawiedliwy, jak mogłeś odebrać życie człowiekowi, który chciał żyć jak żaden inny na tym świecie!”. Samo słowo HurTor wzięło się z połączenia dwóch żywiołów ziemi, z których pierwszym był niewątpliwie silny „Huragan” zaś drugim przeraźliwe „Tornado”. Teoś obwinił Boga za całą zaistniałą sytuację i postanowił jako HurTor pomagać ludziom na sieci internetowej, którzy mogli tego w przyszłości potrzebować. Prawdopodobnie chciał przez to udowodnić Bogu, że nie zostawi człowieka w potrzebie.

Przeczytano: [409]
© 1996 - 2017 Mateusz Kiczela. Wszelkie prawa zastrzeżone.